The wisdom of crowds!

W 1906 roku angielski statystyk, socjolog, geograf, polimat, do tego kuzyn Charlesa Darwina, Sir Francis Galton przeprowadził w mieście Plymouth znajdującym się na południu Anglii pewien społeczny eksperyment. Zorganizował konkurs, do którego zaprosił 800 okolicznych mieszkańców, pokazał im truchło wołu i poprosił każdego o indywidualne oszacowanie jego wagi. Jak się później okazało, mediana odpowiedzi wyniosła wtedy 1196 funtów, co różniło się od rzeczywistej wagi zwierzęcia…

Czytaj dalej…

3 sposoby na automatyczne oszczędzanie

Ktoś mi ostatnio powiedział: “Aby móc budować potrzebujesz poduszki. Poduszki, która sprawi, że jeśli powinie Ci się noga i Twoje plany spalą na panewce i z tego powodu spadniesz z miejsca, w którym jesteś, to na dnie zamiast uderzyć w kamienie, ona złagodzi Twój upadek i sprawi, że nie będzie tak dotkliwy w skutkach.” Osoba, która podzieliła się ze mną tą myślą, w sposób bardzo…

Czytaj dalej…

Niesamowita Rose Blumkin

Mieliście kiedyś tak, że słysząc, czytając lub oglądając historię człowieka, o którym nigdy wcześniej nie słyszeliście, po prostu zaniemówiliście przecierając oczy ze zdumienia?  Ja ostatni raz tego doznałem słuchając kilka miesięcy temu audiobooka “Snow Ball” Alice Schroeder na Audible. Pozycja ta, jest obecnie prawdopodobnie najobszerniejszą oraz najkompletniejszą biografią legendarnego inwestora Warrena Buffeta. Historia “wyroczni z Omahy”, którą czytamy w tej książce, inspiruje na każdym kroku,…

Czytaj dalej…

A co jak kryzys?

Pomysł na temat tego wpisu narodził się w trakcie minionej majówki. Któregoś wieczoru podczas rodzinnej nasiadówki w kuchni moja siostra zapytała się mnie mimochodem: “Dawid co Twoim zdaniem zwykły, szary człowiek, przedstawiciel klasy średniej z przyzwoitymi zarobkami może zrobić, aby zabezpieczyć się przed potencjalną recesją gospodarczą?” Zaskoczony pytaniem, po kilku sekundach zastanowienia, zacząłem rozprawiać na temat konieczności dywersyfikacji w sposobie przetrzymywania oszczędności jak i zwiększenia…

Czytaj dalej…

Wynająć czy kupić? Część II.

Dwa tygodnie temu na fanpage Koszt Alternatywny zdecydowaliście w ankiecie, żebym rozwinął temat “Kupić czy wynająć?”. W poprzednim wpisie skoncentrowałem się na dziesięciu powodach, które zazwyczaj przekonują nas do kupna własnego M. Dzisiaj skupimy się na rzeczach, które motywują nas do mieszkania w wynajmowanym lokum. Spis Treści: 1. Dobry zwyczaj nie pożyczaj! 2. Nie chcę pozbawiać się oszczędności, dają mi poczucie bezpieczeństwa! 3. Wolę ten…

Czytaj dalej…

Kupić czy wynająć? Część I.

Kilka dni temu przeprowadziłem na fanpage próbną ankietę, w której to wy głosowaliście, co ma być tematem kolejnego odcinka bloga. Mimo że zrobiłem to na ostatnią chwilę i mieliście tylko jeden dzień na oddanie głosu, udzieliliście aż 50 odpowiedzi. Wielkie dzięki! W ramach wyrażenia radości i wdzięczności za wasze doradztwo i zaangażowanie na Koszcie Alternatywnym od teraz co tydzień między wtorkiem a czwartkiem będę przeprowadzał…

Czytaj dalej…

Delegować, czy nie delegować? Oto jest pytanie!

Twój czas to Twoja waluta i najcenniejszy zasób, który posiadasz. Ustaliliśmy to w trzech poprzednich wpisach serii “Czas jako zasób nadrzędny, każdego z nas.” Magia czasu, a w szczególności tego, który klasyfikujemy jako wolny, polega na tym, że posiada on zdolność kreacji wartości dodanej w każdym obszarze naszego życia. Dlatego twierdzenie Bena Franklina “Czas to pieniądz”, ma w sobie sporo racji, ale udowodniliśmy też, że…

Czytaj dalej…

Dlaczego czas to pieniądz?

W poprzednim wpisie, “Czy sto złotych to zawsze sto złotych?”, pochyliliśmy się nad zjawiskiem mentalnego budżetowania, które może wywołać podświadomą,  rygorystyczną kategoryzację naszych wydatków, prowadzącą do nieracjonalnych decyzji konsumpcyjnych. Wszystkich, którzy są na moim blogu po raz pierwszy, zachęcam do zapoznania się z wcześniejszymi odcinkami serii “Czas jako zasób nadrzędny dla każdego z nas.” Tymczasem oddaję w Wasze ręce rozdział trzeci „Dlaczego czas to pieniądz?”….

Czytaj dalej…

Czy 100 złotych to zawsze 100 złotych?

W poprzednim wpisie, “Za ile sprzedasz mi swoją godzinę?”, przeanalizowaliśmy sytuację, w której obca osoba oferuje nam określoną zapłatę za wykonanie jednej z dwóch odmiennych czynności. Ta modelowa okoliczność była dla nas punktem wyjścia dla uzasadnienia tezy – “Im więcej złotówek posiadasz, tym mniej czasu chcesz poświęcić na uzyskanie kolejnej.” Wszystkich, którzy są tutaj po raz pierwszy, zachęcam do zapoznania się z poprzednim wpisem, pierwszym…

Czytaj dalej…

Za ile sprzedasz mi swoją godzinę?

Początkowo chciałem przedstawić ten temat w skondensowanej formie. Tymczasem już pierwsza dygresja uświadomiła mi, że to zły pomysł. “Czas jako zasób nadrzędny” to zagadnienie, które będzie jednym z aksjomatów tego bloga, jego esencją. Nie chcę aby ograniczała mnie forma czy przyjęta norma objętości wpisu. Z drugiej strony drogi czytelniku, chciałbym uszanować Twój czas. Dlatego postanowiłem, że będę do niego wracał, dopisując “rozdziały”, w formie kolejnych…

Czytaj dalej…